Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Film

Zemsta pirata

Recenzja filmu: „Urwisko”, reż. Frank E. Flowers

„Urwisko”, reż. Frank E. Flowers „Urwisko”, reż. Frank E. Flowers Amazon
Efektowne pojedynki oraz jaskinie pełne pułapek, jakich nie powstydziłby się Kevin sam w domu, to cokolwiek za mało, żeby odświeżyć gatunek pirackiego kina starej przygody.

Dzieje piractwa to dla kina temat ryzykowny: bardzo widowiskowy, a jednocześnie zbyt łatwo wpadający w narracyjne koleiny, na dodatek wyjątkowo kosztowny, lecz obecnie rzadko przynoszący wymierne zyski (wyjątkiem w ostatnich dekadach była seria „Piraci z Karaibów”). Twórcy „Urwiska” przynajmniej próbowali przełamać schemat, osadzając akcję w połowie XIX w., jakieś sto lat po tzw. złotej erze piractwa – choć po prawdzie dla fabuły nie ma to większego znaczenia – główną bohaterką zaś czyniąc Ercell Bodden (Priyanka Chopra), która niegdyś była postrachem karaibskich mórz, a dziś dawne grzechy odpokutowuje w zaciszu wioski na Kajmanach.

Urwisko (The Bluff), reż. Frank E. Flowers, prod. USA, Indie, 101 min, Prime Video

Polityka 10.2026 (3554) z dnia 03.03.2026; Afisz. Premiery; s. 69
Oryginalny tytuł tekstu: "Zemsta pirata"
Reklama