Kampania reklamowa filmu obiecywała coś w rodzaju komedii romantycznej, w której relacja dwojga ludzi zostaje wystawiona na próbę, gdy poznają pewne niewygodne wydarzenia ze swojej przeszłości. Tyle że ani norweskiego reżysera Kristoffera Borgliego – autora „Chorej na siebie” i „Dream Scenario” – ani tym bardziej producenta Ariego Astera nie interesuje raczej podporządkowywanie się gatunkowym regułom. Jeśli „Drama” jest komedią, to raczej czarną i mocno podlaną groteską, na dodatek wymieszaną z psychologicznym dramatem i społecznym komentarzem.
Emma i Charlie wydają się parą idealną. Ona pracuje w księgarni, on jest dyrektorem muzeum, oboje młodzi, piękni, inteligentni. Przygotowania do wesela oznaczają jednak spory stres, więc pewnego wieczoru siadają przy stole z dwójką przyjaciół i postanawiają zabawić się opowiadaniem o najgorszych rzeczach, jakie zrobili w życiu.
Drama, reż. Kristoffer Borgli, prod. USA, 105 min, w kinach od 10 kwietnia