Choć brzmi to jak jakaś abstrakcja, naprawdę trudno oderwać od tego wzrok.
Węgierka Ildikó Enyedi, której wspaniały debiut „Mój wiek XX” miał miejsce 35 lat temu, często zaskakiwała niekonwencjonalnymi narracjami i poetycką wrażliwością. W „Milczącej przyjaciółce” jeszcze radykalizuje spojrzenie, mieszając trzy różne epoki, postacie oraz formaty opowiadania: od czarno-białego dramatu z 1908 r., poprzez impresję kręconą na taśmie 16 mm z 1972 r., aż po cyfrowy zapis z 2020 r. Całość ukazuje świat w ciągłym ruchu i nieustannej przemianie. Początek ubiegłego stulecia to narodziny fotografii i walka o prawa kobiet. W latach 70. XX w. odbijały się echem młodzieżowe protesty i rozkwitała wolna miłość.
Milcząca przyjaciółka (Stille Freundin), reż. Ildikó Enyedi, prod. Francja, Niemcy, Węgry, 145 min, w kinach od 22 maja
Polityka
21.2026
(3565) z dnia 19.05.2026;
Afisz. Premiery;
s. 78
Oryginalny tytuł tekstu: "Drzewiej i dziś"