Mistrz Werner Herzog, który od dekad ściga na ekranie to, co nieuchwytne, znów wyrusza na poszukiwanie fantazmatu. Tym razem podąża śladami ekologa Steve’a Boyesa, który w dzikich lasach Angoli tropi legendarne, niemal mityczne stada słoni. Dla Herzoga ekologia to jednak tylko poręczny pretekst. Jako filmowy antropolog (i szaman zarazem) woli badać ludzką obsesję. Boyes idealnie pasuje do jego galerii szaleńców – to duchowy brat Fitzcarraldo, którego napędza idée fixe. Bohater jest w dziwnym letargu: im głębiej zapuszcza się w głąb afrykańskiej dżungli, tym mocniej zdaje się pragnąć, by nie znaleźć dowodów na istnienie gigantycznych zwierząt-duchów. Film to swoisty pojedynek nauki z mistycyzmem Khoisan, najstarszych ludów Afryki.
Sny o słoniach (Ghost Elephants), reż. Werner Herzog, prod. USA, 98 min, w kinach od 12 czerwca