Imponuje pstrokata scenografia rodem z popartowskich komiksów.
Przed przystąpieniem do realizacji „Jej piekła” reżyser przeszedł skomplikowaną operację serca, w trakcie której doszło do zatrzymania krążenia. Przez prawie pół godziny znajdował się w stanie śmierci klinicznej, co ponoć zmieniło jego optykę postrzegania rzeczywistości i kina. Wspomniany film ma być tego świadectwem. Tradycyjnej dramaturgii nie ma, oglądanie ma polegać na doznaniach zmysłowych płynących z wystylizowanego na senny koszmar obrazu. Futurystyczna, spowita mgłą metropolia (film w całości kręcono w halach zdjęciowych w Kopenhadze, choć akcja imituje futurystyczną Japonię) ma stanowić ekwiwalent stanu przejściowego.
Jej piekło (Her Private Hell), reż. Nicolas Winding Refn, prod. Dania, USA, 110 min, w kinach od 24 lipca
Polityka
30.2026
(3574) z dnia 21.07.2026;
Afisz. Premiery;
s. 72
Oryginalny tytuł tekstu: "Chrońcie oczy"