Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Film

Opowieści w opowieści

Recenzja filmu: „Historie równoległe”, reż. Asghar Farhadi

Preferuj w Google
„Historie równoległe”, reż. Asghar Farhadi „Historie równoległe”, reż. Asghar Farhadi Monolith Films
Zamiast intymnego dramatu o voyeuryzmie, idealizmie, grzechu i nawróceniu dostajemy rozdętą strukturę, w której wątki rywalizują o to, który bardziej rozczaruje widza.

Do nakręcenia „Historii równoległych”, inspirowanych m.in. „Krótkim filmem o miłości” Krzysztofa Kieślowskiego, doprowadził aktor i producent Maciej Musiał, który zmotywował reżysera, bo początkowo Farhadi w ogóle nie był tym projektem zainteresowany. Dwukrotny laureat Oscara i niezrównany obserwator ludzkich sumień potraktował dziedzictwo Kieślowskiego instrumentalnie. Odarł je z metafizyki i duchowości, wdając się w jałowe rozważania o relacji rzeczywistości i fikcji. Jego kino, dotychczas głęboko osadzone w bliskowschodniej kulturze i tradycji, poruszające tematy honoru czy społecznego wstydu, tym razem zamieniło się w narracyjny chaos i psychologiczną pretensjonalność.

Historie równoległe (Histoires parallèles), reż. Asghar Farhadi, prod. Francja, Belgia, USA, Włochy, 139 min, w kinach od 14 sierpnia

Polityka 33.2026 (3577) z dnia 11.08.2026; Afisz. Premiery; s. 71
Oryginalny tytuł tekstu: "Opowieści w opowieści"
Reklama