Opowieści w opowieści
Recenzja filmu: „Historie równoległe”, reż. Asghar Farhadi
Do nakręcenia „Historii równoległych”, inspirowanych m.in. „Krótkim filmem o miłości” Krzysztofa Kieślowskiego, doprowadził aktor i producent Maciej Musiał, który zmotywował reżysera, bo początkowo Farhadi w ogóle nie był tym projektem zainteresowany. Dwukrotny laureat Oscara i niezrównany obserwator ludzkich sumień potraktował dziedzictwo Kieślowskiego instrumentalnie. Odarł je z metafizyki i duchowości, wdając się w jałowe rozważania o relacji rzeczywistości i fikcji. Jego kino, dotychczas głęboko osadzone w bliskowschodniej kulturze i tradycji, poruszające tematy honoru czy społecznego wstydu, tym razem zamieniło się w narracyjny chaos i psychologiczną pretensjonalność.
Historie równoległe (Histoires parallèles), reż. Asghar Farhadi, prod. Francja, Belgia, USA, Włochy, 139 min, w kinach od 14 sierpnia