Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Film

Ojcowie i synowie

Recenzja filmu: „Szeptacz”, reż. James Ashcroft

Preferuj w Google
Dodaj nas do ulubionych źródeł w Google, aby częściej widzieć „Politykę” w wynikach wyszukiwania.
x
„Szeptacz”, reż. James Ashcroft „Szeptacz”, reż. James Ashcroft David Lee/Netflix
Pierwszorzędna obsada bez wysiłku wynosi tę historię na nieco wyższy poziom, ale trzeba też przyznać, że reżyser poprzeczkę ustawił bardzo nisko.

Przynajmniej pod jednym względem „Szeptacz” może przywołać wspomnienia z lat 90. To taki rodzaj filmu, jakie masowo pojawiały się wtedy w wypożyczalniach DVD, kolejna podróbka „Milczenia owiec” i „Siedem”, kusząca mocną obsadą, ale mająca niewiele więcej do zaproponowania. Choć akurat tutaj był potencjał na coś ciekawego, psychologiczny thriller, w którym trudne relacje ojców i synów są ważniejsze niż wątek polowania na psychopatycznego zabójcę. Jednak wszystkie psychologiczne zawiłości zostały pogrzebane przez marny scenariusz, pełen uproszczeń, schematów i zbędnych postaci z trzeciego planu. 

Szeptacz, reż. James Ashcroft, prod. USA, 114 min, Netflix

Polityka 37.2026 (3581) z dnia 08.09.2026; Afisz. Premiery; s. 65
Oryginalny tytuł tekstu: "Ojcowie i synowie"
Reklama