Bezkompromisowa, surowa przypowieść odważnie eksplorująca temat wolności w czasach patriarchatu. Akcja osadzona w odizolowanej protestanckiej wiosce, gdzie lęk przed obcym jednoczy wspólnotę i wyznacza schematy zachowań, odwołuje się do autentycznej historii kobiety straconej za „sodomię” (rozumianą jako miłość homoseksualna i udawanie nie swojej płci). Ostatniej takiej egzekucji w Niemczech dokonano w Halberstadt w XVIII w. Film wraca do tych wydarzeń, opisując losy kobiety w męskim przebraniu, udającej powracającego z wojny trzydziestoletniej żołnierza z bliznami na twarzy. Wciela się w nią wybitna Sandra Hüller – opancerzona w męski strój niczym w zbroję, tworzy kolejną niezwykłą kreację w swojej karierze.
Róża (Rose), reż. Markus Schleinzer, prod. Austria, Niemcy, 94 min, w kinach od 9 października