Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Film

Poemat o stracie

Recenzja filmu: „Everytime”, reż. Sandra Wollner

Preferuj w Google
Dodaj nas do ulubionych źródeł w Google, aby częściej widzieć „Politykę” w wynikach wyszukiwania.
x
Pewnego ranka Jessie (Carla Hüttermann) i Lux (Tristán López) wyszli na dach wieżowca. Nie wrócili razem… Pewnego ranka Jessie (Carla Hüttermann) i Lux (Tristán López) wyszli na dach wieżowca. Nie wrócili razem… Cinobo/Jamnik Films
Im bliżej przejmującego, enigmatycznego finału, tym bardziej „Everytime” staje się hipnotyzującym poematem na temat śmierci, miłości, smutku.

Niemal każda opowieść o żałobie i traumie to zarazem historia budowania świata od nowa, sklejania rozbitej rzeczywistości, prób wypełnienia brakujących elementów. Tragiczna śmierć nastoletniej Jessie jest dla jej rodziny nie tylko wstrząsem, lecz także nieoczekiwaną szansą na zbliżenie. Jej matka Ella ukrywa rozpacz i gniew za maską stoickiego spokoju, dziesięcioletnia Melli wciąż wysyła do zmarłej siostry esemesy i spędza czas, grając w jej ulubioną grę wideo, Lux, chłopak Jessie, nie potrafi poradzić sobie z wyrzutami sumienia – dziewczyna zginęła, gdy po imprezowej nocy oboje postanowili obejrzeć wschód słońca z dachu wieżowca. Mijają miesiące, a cała trójka zaczyna spędzać ze sobą coraz więcej czasu, aż razem wyjeżdżają na Teneryfę, by podjąć próbę ostatecznego pogodzenia się ze stratą ukochanej osoby.

Everytime, reż. Sandra Wollner, prod. Niemcy, Austria, 119 min, w kinach od 23 października

Polityka 43.2026 (3587) z dnia 20.10.2026; Afisz. Premiery; s. 72
Oryginalny tytuł tekstu: "Poemat o stracie"
Reklama