Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Film

Totalna demolka

Recenzja filmu: „Witajcie w Hope”, reż. Na Hong-jin

Preferuj w Google
Dodaj nas do ulubionych źródeł w Google, aby częściej widzieć „Politykę” w wynikach wyszukiwania.
x
Akcja bezlitośnie posuwa się do przodu. A myśleli, że wróg nadejdzie z północy… Akcja bezlitośnie posuwa się do przodu. A myśleli, że wróg nadejdzie z północy… Monolith Films
Małe miasteczko gdzieś na granicy obu Korei wydaje się gotowe na ewentualną inwazję.

Małe miasteczko gdzieś na granicy obu Korei wydaje się gotowe na ewentualną inwazję. Dostępu strzegą pola minowe, plakaty przestrzegają przed działalnością szpiegów, a mieszkańcy gromadzą zapasy broni. Nie takiej jednak inwazji się spodziewali: miejscowość zostaje zrównana z ziemią przez potężne, szybkie i najwyraźniej niemożliwe do zgładzenia potwory, a nierówną walkę prowadzi z nimi para miejscowych policjantów z pomocą przypadkowej zbieraniny desperatów, od kłusowników po wiekowych weteranów. „Witajcie w Hope” to dwuipółgodzinny rollercoaster z nielicznymi przerwami na złapanie oddechu. Na Hong-jin, mistrz kina gatunkowego, nie ogląda się tym razem na logikę zdarzeń, ale bez litości pcha akcję do przodu, mieszając adrenalinę z wybornym, choć ryzykownym humorem.

Witajcie w Hope, reż. Na Hong-jin, prod. Korea Południowa, 157 min, w kinach od 30 października

Polityka 44.2026 (3588) z dnia 27.10.2026; Afisz. Premiery; s. 74
Oryginalny tytuł tekstu: "Totalna demolka"
Reklama