Film

Półksiężyc

Przypowieść o tragicznych losach Kurdów.

Piękny, nasycony melancholią film Irańczyka Bahmana Ghobadiego „Półksiężyc” jest symboliczną przypowieścią o tragicznych losach Kurdów. Społeczność kurdyjska rozproszona na terenie trzech państw: Iranu, Iraku i Turcji, kultywuje obyczaje, język, tradycyjną kulturę, śniąc o nieistniejącej, wymarzonej ojczyźnie.

Metaforą tego pragnienia, ożywionego po obaleniu reżimu Saddama Husajna, staje się w filmie plenerowy koncert, przygotowywany dla mieszkańców przygranicznych wiosek przez milczącego przez lata muzycznego geniusza. Udaje mu się skrzyknąć wybitnych artystów i namówić obdarzoną wspaniałym głosem kobietę do udziału w występie, mimo że w Iranie kobietom śpiewać nie wolno.

Wyruszają rozklekotanym autobusem w długą, niekończącą się podróż. Ghobadi („Czas pijanych koni”) nieraz już udowadniał, że jest reżyserem obdarzonym subtelną wyobraźnią. Ale prawdziwe mistrzostwo osiągnął dopiero w „Półksiężycu”.

   

Reklama

Czytaj także

Kraj

O co chodzi Lewicy

Opinie, kto, poza Jarosławem Kaczyńskim, wygrał na głosowaniu w sprawie europejskich pieniędzy, są podzielone. Ale pewne jest, że opozycja jako całość mocno oddaliła się od perspektywy zwycięstwa nad Zjednoczoną Prawicą.

Rafał Kalukin
14.05.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną