Juno
Zapewne część widzów uzna film za zbyt łatwy. Niesłusznie.

Amerykańskie kino ma nową bohaterkę. Nazywa się Juno MacGruff, ma kilkanaście lat, nadzwyczajne poczucie humoru i powiększający się brzuch. Nie da się ukryć, Juno jest w ciąży. Tak się składa, że nie ma wątpliwości, kto jest ojcem. To kolega z sąsiedztwa, Bleeker, typ raczej nieśmiały, z zamiłowania biegacz długodystansowy, który pomiędzy jednym a drugim startem uległ koleżance. Bo Juno dominuje w tym związku, nie wyłączając spraw seksu. A zatem to ona musi zdecydować, co zrobić z przypadkową ciążą. Na szczęście nie jest pozostawiona sama sobie. Ma oddaną przyjaciółkę, ale przede wszystkim wyrozumiałego ojca, a i macocha staje na wysokości zadania.

Rozmowa, w której Juno informuje rodziców o swoim kłopocie, to jedna z najbardziej dramatycznych, ale zarazem najbardziej komicznych scen filmu. Dialogi w „Juno” skrzą się bowiem niewymuszonym dowcipem, co jest zasługą autorki scenariusza Diablo Cody. Scenarzystka debiutantka zna się nieźle na sprawach, o których rozmawia się w filmie, ponieważ jeszcze pracując nad „Juno” świadczyła usługi w sekstelefonie. Świetny scenariusz trafił w ręce reżysera Jasona Reitmana, który znalazł idealną wykonawczynię głównej roli – Ellen Page. Jej Juno jest zwyczajną, współczesną nastolatką, zmuszoną przedwcześnie do podejmowania życiowych decyzji. Mimo wsparcia dorosłych, to ona sama zadecyduje, że nie podda się aborcji i rozpocznie poszukiwania rodziców zastępczych.

W finale ponownie jest beztroską dziewczynką, a długodystansowiec Bleeker nie odbiegł zbyt daleko. Właściwie happy end, choć zapewne część widzów uzna, że zbyt łatwy. Film „Juno”, który niedawno znalazł się w piątce tytułów ubiegających się o najważniejszego Oscara, robi furorę także poza Ameryką. Wkrótce przekonamy się, jak zostanie przyjęty w Polsce. Tak się złożyło, że w tym samym czasie trafiła do naszych księgarń książka Nicka Hornby’ego „Wpadka”, gdzie też mamy problem ciąży nastolatków, z tym że w powieści Brytyjczyka śledzimy historię z punktu widzenia 16-letniego ojca. Polecam film i książkę.

  

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną