Film

Zona. Teren prywatny

Thriller z zacięciem moralizatorskim.

Efektowny debiut fabularny meksykańskiego reżysera Rodrigo Pla „Zona. Teren prywatny” to osobliwa przestroga przed złudnym poczuciem bezpieczeństwa i wygodą życia w zamkniętych dzielnicach współczesnych metropolii. Monitorowane, strzeżone przez tajniaków luksusowe osiedla dla bogaczy okazują się w filmie takimi samymi siedliskami bezprawia, co graniczące z nimi slumsy.

Trzem złodziejom udaje się sforsować mury wydzielonej strefy Mexico City. Wyrwani z błogiego letargu jej mieszkańcy zostają postawieni w trudnej sytuacji. W getcie nie można stosować przemocy nawet w obronie własnej (zabrania tego statut). Mimo to dwaj młodociani napastnicy giną, a trzeciemu nastolatkowi udaje się skryć gdzieś na jego terenie. Lokalna społeczność, po demokratycznym głosowaniu, postanawia zachować incydent w tajemnicy i samodzielnie rozprawić z pozostałym przy życiu przestępcą.

Od zwykłej strzelanki różni ten sensacyjny thriller moralizatorskie zacięcie. Reżyser krytykuje zakłamanie i cynizm osób, które w imię spokoju i fałszywie rozumianej solidarności nie wahają się korumpować, zabijać i stosować totalitarne metody rządzenia.

 

Reklama

Czytaj także

Kraj

Guru strategii i willa na Żoliborzu

Jacek Bartosiak to prawnik i popularny w PiS geopolityk amator. Głosi nieufność wobec Zachodu, twierdzi, że Polska bez pomocy NATO może wygrać z Rosją. Jego kancelaria adwokacka przez siedem lat działała w domu żony Rogera de Bazelaire. To były dyrektor finansowy kremlowskiego oligarchy Michaiła Fridmana.

Tomasz Piątek
17.01.2022
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną