Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Film

Między ironią a frustracją

4 sztandarowe produkcje Hartleya.

Hal Hartley jest jednym z ciekawszych twórców amerykańskiego kina niezależnego. Rok temu reżyser miał swój benefis na festiwalu Era Nowe Horyzonty we Wrocławiu. A teraz na DVD ukazują się jego cztery sztandarowe produkcje: „Zaufanie” (1990), „Flirt” (1993), „Henry Fool” (1997), „Dziewczyna z planety Poniedziałek” (2005) – co pozwoli przybliżyć jego oryginalny dorobek szerszemu gronu.

W kręconych za niewielkie pieniądze filmach Hartley często eksperymentuje, bawi się gatunkami filmowymi, łączy różne przestrzenie, przykładowo politykę z groteską czy biblijne mity z science fiction. Lubi statyczne kadry, beznamiętny styl narracji i ostentacyjnie sztuczne dialogi. Bohaterami jego filmów są dziwacy, postrzeleńcy, nieudacznicy, pojawiają się nawet zakonnice piszące powieści pornograficzne i profesorowie poświęcający jednemu akapitowi z powieści Dostojewskiego roczne seminarium. Wszystko to spina i łączy pesymistyczna tematyka – niedopasowanie, alienacja, lęk – obsesyjnie powracająca w każdym filmie Hartleya. 

  
 

Reklama

Czytaj także

Rynek

Kim pan jest, panie W.? Skąd się wziął i na czym dorobił cichy bohater afery taśmowej

Cała Polska usłyszała o zeznaniach Marcina W. Najpierw, że Marek Falenta sprzedał Rosjanom słynne „taśmy prawdy”; potem, że Michał Tusk przyjął 600 tys. euro łapówki. Ale równie ciekawe jak zeznania są biznesy Marcina W. I jego związki z CBA.

Marek Czarkowski
05.12.2022
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną