Recenzja gry: „I Am a Brave Knight”

Wyszukiwanie życia
Refleksyjna miniatura w sam raz na kwadrans, bezpłatnie dostępna pod poniższym adresem.
materiały prasowe

Opowiedziana za pomocą fragmentarycznie animowanych plansz historia czyjegoś życia czy może raczej uniwersalna historia życia kogoś z pokolenia dzisiejszych dorosłych wychowanych w kulturze, którą i Hiszpan, i Amerykanin, i Polak może uznać za własną. Zadaniem odbiorcy jest wystukiwanie na klawiaturze pojawiających się na ekranie liter. Układają się w słowo symbol przypisany do komentującej daną scenę sentencji. Tak przechodzimy do kolejnej sceny. Dzieciństwo, dorastanie, niezrozumienie, bunt, rodzicielstwo, troska, niezrozumienie. Cykl. Tytuł nawiązuje do sceny z ważnego dla wielu dzisiejszych dorosłych filmu Wolfganga Petersena „Niekończąca się opowieść”, na podstawie książki Endego. Pamiętacie posągi sfinksów i swój żal nad spopielonym przez nie bezimiennym dzielnym rycerzem?

 

I Am a Brave Knight, F.A.A. Cartin, www.treeinteractivecr.com/iamabraveknight, PC

Czytaj także

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną