Gry

Samotni umrą z nudów

Recenzja gry: „Destiny”

materiały prasowe
Samotny wilk prędzej niż od kul umrze tutaj z nudów.

Jeśli wierzyć wydawcy, inwestycja w „Destiny” wyniosła aż pół miliarda dolarów. Grę stworzyło studio Bungie, autorzy megaprzeboju SF „Halo”, który pozwolił konsoli Microsoftu Xbox nawiązać walkę z PlayStation. To dziedzictwo widać. Ludzkość znów walczy o przetrwanie z kosmicznymi agresorami i znów zabawa polega głównie na strzelaniu. Nowością jest postawienie akcentu na współpracę z innymi graczami. I tylko wtedy, gdy mamy drużynę, „Destiny” rozwija skrzydła – samotny wilk prędzej niż od kul umrze tutaj z nudów. Atutem bywa scenografia – monumentalne rdzewiejące konstrukcje dawnego rosyjskiego kosmodromu robią wrażenie. Ale w konwencji SF „Star Wars: The Old Republic” cykl „Borderlands” oferują więcej atrakcji oraz ciekawszą opowieść.

 

Destiny, Bungie, LEM, Xbox One, X360, PS3, PS4

Polityka 47.2014 (2985) z dnia 18.11.2014; Afisz. Premiery; s. 75
Oryginalny tytuł tekstu: "Samotni umrą z nudów"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Nauka

Omikron. Czy faktycznie potrzebna nam nowa wersja szczepionki?

Żaden z dotychczasowych wariantów SARS-CoV-2 nie wymagał wprowadzenia zaktualizowanej wersji szczepionki. Omikron jest pierwszym, w przypadku którego taka ewentualność na poważnie jest brana pod uwagę. Jednak – czy to w ogóle konieczne? Są wątpliwości.

Piotr Rzymski
18.01.2022
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną