Gry

Ogniem i mieczem

Recenzja gry: „Lords of the Fallen”

materiały prasowe
Wykreowany świat – mroczny, neogotycki, niebezpieczny, przez który trzeba torować sobie drogę ogniem i mieczem – robi wrażenie prezencją.

Tomek Gop, współtwórca pierwszego „Wiedźmina”, a zarazem główny projektant „Lords of the Fallen”, jest prywatnie żarliwym admiratorem znakomitych gier japońskiego studia From Software: „Demon’s Souls” i „Dark Souls” – wymagających, uczciwie nagradzających za trud i surowo karzących za błędy. „Lords of the Fallen” jest owocem tej fascynacji. Wystarczająco udanym, by miłośnicy wymienionych tytułów śmiało mogli dokonać zakupu, ale zarazem niewolnym od błędów debiutanta. Dobrze wypada to, co w takich tytułach najważniejsze: system walki, mimo że czasem w trybach brakuje smaru.

Lords of the Fallen, CI Games, Windows, Xbox One, PS4

Polityka 6.2015 (2995) z dnia 03.02.2015; Afisz. Premiery; s. 71
Oryginalny tytuł tekstu: "Ogniem i mieczem"
Reklama

Czytaj także

Ja My Oni

Dlaczego niektórzy są bardziej kochliwi?

Co sprawia, że jedni zakochują się łatwiej niż inni, i dlaczego niektórzy mają w miłości szczęście, a inni nie.

Magdalena Kaczmarek
09.02.2016