Gry

Zbiórka na schron

Recenzja gry: „Fallout Shelter”

materiały prasowe
Mozolna „zabawa” w zarządzanie życiem schronu.

Trudno mieć pretensje do huraganu, że obala drzewa. Trudno się też dziwić, że wydawca oczekiwanego z wytęsknieniem postapokaliptycznego „Fallouta 4” – dla miłośników gatunku RPG jedynej w tym roku gry, która ma szansę stanąć godnie na półce obok „Wiedźmina 3” – bezwzględnie wykorzystał tę szansę. „Fallout Shelter”, darmowa minigra na smartfony i tablety z Androidem lub iOS, to z jednej strony wiralowa reklama zapowiadanego na listopad „Fallouta 4”, z drugiej – stara sztuczka, a wciąż działa – pułapka na frajerów, którzy sfrustrowani mozolną rozgrywką, zechcą sobie ulżyć, płacąc za ułatwienia. Pod pazłotkiem skrywa się jednak mozolna „zabawa” w zarządzanie życiem schronu: zbuduj to, zadbaj o tamto, wciąż na jedno kopyto, bez szans na satysfakcję.

Fallout Shelter, Bethesda, Android, iOS

Polityka 35.2015 (3024) z dnia 25.08.2015; Afisz. Premiery; s. 71
Oryginalny tytuł tekstu: "Zbiórka na schron"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Młodzi: monogamia to tylko jedna z opcji

Amelia chętnie słucha, gdy jej chłopak opowiada, jak mu się udała randka z drugą dziewczyną. Dla coraz większej liczby młodych monogamia przestaje być normą. Staje się tylko jedną z opcji.

Norbert Frątczak
11.10.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną