Recenzja gry: „Fallout Shelter”

Zbiórka na schron
Mozolna „zabawa” w zarządzanie życiem schronu.
materiały prasowe

Trudno mieć pretensje do huraganu, że obala drzewa. Trudno się też dziwić, że wydawca oczekiwanego z wytęsknieniem postapokaliptycznego „Fallouta 4” – dla miłośników gatunku RPG jedynej w tym roku gry, która ma szansę stanąć godnie na półce obok „Wiedźmina 3” – bezwzględnie wykorzystał tę szansę. „Fallout Shelter”, darmowa minigra na smartfony i tablety z Androidem lub iOS, to z jednej strony wiralowa reklama zapowiadanego na listopad „Fallouta 4”, z drugiej – stara sztuczka, a wciąż działa – pułapka na frajerów, którzy sfrustrowani mozolną rozgrywką, zechcą sobie ulżyć, płacąc za ułatwienia. Pod pazłotkiem skrywa się jednak mozolna „zabawa” w zarządzanie życiem schronu: zbuduj to, zadbaj o tamto, wciąż na jedno kopyto, bez szans na satysfakcję.

Fallout Shelter, Bethesda, Android, iOS

Czytaj także

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną