Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Gry

Zbrodnia i Lara

Recenzja gry: „Rise of the Tomb Raider”

materiały prasowe
Ta przygoda ma świetne tempo. Szkoda tylko, że scenariusz znów nie dorasta do rozgrywki.

Lara Croft, niegdyś inspiracja dla dziewcząt różnych kultur, nie żyje. Nie zamordowali jej źli szabrownicy archeologicznych skarbów, ale producent gier z cyklu „Tomb Raider”, w imię większych zysków kierujący je od pewnego czasu do innej grupy odbiorców. Kiedyś „Tomb Raider” był dla dziewczynek ważnym doświadczeniem inicjacyjnym. Dziś, z powodu bardzo okrutnych scen, „Tomb Raidera” nie sposób polecić nastolatkom. I to jest zbrodnia. Jeśli jednak zapomnieć, czym najnowszy „Rise of the Tomb Raider” mógł być, należy go docenić. Fajnie jest się zapuścić w otchłanie pięknie zaprojektowanych grobowców i ruin ukrytych przed światem tajemniczych miast, skradać wśród wrogów, szyć z łuku, pokonywać przeciwności – ta przygoda ma świetne tempo. Szkoda tylko, że scenariusz znów nie dorasta do rozgrywki.

Rise of the Tomb Raider, Crystal Dynamics, Microsoft, Xbox One, Xbox 360

Polityka 50.2015 (3039) z dnia 08.12.2015; Afisz. Premiery; s. 80
Oryginalny tytuł tekstu: "Zbrodnia i Lara"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Rynek

Apartamentowce na skażonej ziemi. Ludzie chcą tu mieszkać, a nie powinni

Jak to możliwe, że na skażonych gruntach powstają budynki mieszkalne?

Ryszarda Socha
22.06.2022
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną