Recenzja gry: „NiOh”

Frajda dla wytrwałych
Frajda dla wytrwałych, ale światy „Dark Souls” są jednak ciekawsze.
materiały prasowe

Japońskie studio Team Ninja zasłynęło serią trudnych, błyskotliwie zaprojektowanych gier „Ninja Gaiden”, w których każdy pojedynek był wyzwaniem. „NiOh” również zawiesza poprzeczkę wysoko. Pokonanie wroga wymaga mozolnej analizy jego ruchów i ataków, opracowania taktyki, perfekcyjnej realizacji planu. Najbliżej jest „NiOh” do gier z serii „Dark Souls”, które pod wieloma względami naśladuje. Pretekstem do walki jest historia Williama, poddanego Jej Królewskiej Mości, który trafia do XVII-wiecznej Japonii. Walcząc z hordami ludzi i demonów, doskonali się we władaniu różnorodną bronią białą i dystansową. Frajda dla wytrwałych, ale światy „Dark Souls” są jednak ciekawsze.

NiOh, Team Ninja, Sony, PlayStation 4

Czytaj także

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną