Recenzja gry: „Darkwood”

Nasza groza
Grę stworzyły zaledwie trzy osoby. Polak potrafi.
materiały prasowe

Walka o przetrwanie. W mrocznym lesie, w mrocznym świecie niczym z sennego koszmaru, w którym można przeżyć tylko za dnia. Po zmroku trzeba się schronić w jakiejś dobrze ufortyfikowanej kryjówce, choć i to prawdopodobnie nie obroni przed zgonem. Na szczęście kolejne wcielenie ma szansę uszczknąć co nieco z osiągnięć pechowego poprzednika, szanse na przeżycie sukcesywnie rosną, co pozwala na eksplorację coraz to niebezpieczniejszych rewirów. „Darkwood” to doświadczenie szczególnie atrakcyjne dla pamiętających realia PRL. Sporo tu rekwizytów z owej ponurej epoki, która sama w sobie była survival horrorem. Choćby paczka papierosów Klubowe, bardziej zabójczych i obrzydliwych niż jakikolwiek potwór w grach grozy. Co ciekawe, grę stworzyły zaledwie trzy osoby. Polak potrafi.

Darkwood, Acid Wizard Studio, GOG.com, Windows, Linux, macOS, SteamOS

Czytaj także

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną