Recenzja gry: „Northgard”

Strategia nordycka
To jeden z ciekawszych RTS-ów ostatnich lat.
materiały prasowe

Rozwój osady wymaga mądrego rozłożenia sił w walce o przetrwanie. Ilu mieszkańców ma zbierać drewno, a ilu pożywienie? Ilu wyszkolić zwiadowców, by odkrywali nowe terytoria? Ilu wojowników? Kto tęsknił za klasycznymi grami strategicznymi RTS, trochę w stylu wczesnych „Warcraftów”, a trochę „Settlersów”, może śmiało sięgnąć po „Northgard”. No chyba że ma ciężki przesyt – co łatwo zrozumieć – mitologią nordycką, a Wikingami szczególnie. Niestety, to kolejna gra o Wikingach. Na szczęście da się to przełknąć, bo grę zaprojektowano z głową i z szacunkiem dla odbiorcy. „Northgard” potrafi nadepnąć na odcisk, ale gra z nami fair, na każdą opresję można znaleźć sposób. To jeden z ciekawszych RTS-ów ostatnich lat.

Northgard, Shiro Games, Cenega, Windows

Czytaj także

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną