Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Gry

Kratos i syn

Recenzja gry: „God of War”

materiały prasowe
Syn Sparty, pogromca olimpijskich bogów Kratos powrócił po latach – niby znajomy, a jednak nie ten sam.

To nadal wojownik, walka jest warunkiem przeżycia, ale nowy „God of War” nie polega już na nieustannej rzezi. Na szczęście, bo dziś nawet od widowiskowych gier akcji wymaga się czegoś więcej. Kratos przemierza tym razem mroźne, malownicze krainy Północy, rewiry nordyckich bogów. Towarzyszy mu syn Atreus, wspierający ojca łukiem, odczytujący dlań runy, zwracający uwagę na to, co szkoda byłoby przeoczyć. Ukryte komnaty i skrzynie z łupami, skrytki, czających się za plecami wrogów. Zagadek tu więcej niż w „Tomb Raiderach”, przeciwnicy zawieszają poprzeczkę wysoko jak w „Dark Souls”, niełatwa relacja ojca z synem przywodzi na myśl „The Last of Us”.

God of War, Santa Monica Studio, Sony, PlayStation 4

Polityka 20.2018 (3160) z dnia 15.05.2018; Afisz. Premiery; s. 85
Oryginalny tytuł tekstu: "Kratos i syn"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

null
Świat

Akta Epsteina. Światowe elity na widelcu, skala jest oszałamiająca. Kogo jeszcze zatopi tsunami?

Tony dokumentów z archiwum Jeffreya Epsteina to materiał, jakiego jeszcze nie było. Potężna kompromitacja amerykańskich i globalnych elit. I służby specjalne w tle.

Tomasz Zalewski z Waszyngtonu
11.02.2026
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną