Gry

Z płonących dłoni

Recenzja gry: „Caves of Qud”

materiały prasowe
Projekt wciąż w fazie szlifów, ale warto dać mu szansę już teraz, bo trudno o lepszą grę z gatunku roguelike.

Zgodnie z kanonem śmierć prowadzonej postaci jest ostateczna, trzeba zaczynać wszystko od zera, bez jakichkolwiek handicapów. A zabawa rozgrywa się głównie w wyobraźni. „Caves of Qud” jest co prawda mniej szpetna od klasycznych roguelike’ów, przedstawiających bohatera, świat i napotykane monstra za pomocą dostępnych z klawiatury znaków ASCII – bójmy się strasznego %! – ale wykorzystana grafika kafelkowa podobać się może li tylko pasjonatom gatunku lub turpistom. Za to ogrom opcji tworzenia postaci, budowanej z kilkudziesięciu możliwych mutacji i klas, przyprawia o zawrót głowy.

Polityka 31.2018 (3171) z dnia 31.07.2018; Afisz. Premiery; s. 75
Oryginalny tytuł tekstu: "Z płonących dłoni"

Czytaj także

Ja My Oni

Skąd się bierze inteligencja

Czy inteligencję mamy z genów, czy ze środowiska.

Magdalena Kaczmarek
14.05.2019