Piszemy o wszystkim, co ważne

Codziennie coś nowego. Bądź w centrum wydarzeń.

Subskrybuj
Gry

Stylowa Anglia

Recenzja gry: „Bloodstained: Ritual of the Night”

materiały prasowe
Liczy się refleks i umiejętności przy przechodzeniu kolejnych poziomów.

Powracająca wysoka fala gier platformowych zalała rynek setkami mniej lub bardziej udanych kopii „Castlevanii” lub przygód Maria, ale gdy do dzieła bierze się Koji Igarashi, współtwórca gier z cyklu „Castlevania” właśnie, lepiej tego nie przeoczyć. Platformówka „Bloodstained: Ritual of the Night” to bardzo rzetelna produkcja, w której za dekoracje obrano XIX-wieczną Anglię czy też raczej kreskówkową wariację na jej temat. Stylową, a momentami wręcz landrynkowo śliczną. Sierotka Miriam okazuje się dzięki swoim nadzwyczajnym mocom jedyną nadzieją w walce z demonami – „fabuła” jak zwykle jest tylko pretekstem, liczy się refleks i umiejętności przy przechodzeniu kolejnych poziomów.

Bloodstained: Ritual of the Night, ArtPlay, CDP, PlayStation 4, Windows, Xbox One

Polityka 28.2019 (3218) z dnia 09.07.2019; Afisz. Premiery; s. 79
Oryginalny tytuł tekstu: "Stylowa Anglia"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Nauka

Atak paniki. Kiedy czujesz, że umierasz

Serce bije coraz szybciej, robi ci się duszno, z trudem łapiesz powietrze. Ręce i nogi zaczynają drętwieć. W głowie kołacze się myśl: to chyba zawał! Jesteś w domu, pracy, sklepie. I nie wiesz, co zrobić.

Marta Glanc
09.12.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną