Gry

Daleko i blisko

Recenzja gry: „Borderlands 3”

materiały prasowe
„Borderlands 3” sprawia niemal równie dobre wrażenie, jak pamiętna pierwsza gra w serii.

Daleko, w odległej galaktyce, gdzie poszukiwacze przygód i technologicznych skarbów ukrytych przez dawne cywilizacje prują z broni palnej do wszystkiego, co się rusza i stawia opór, studio Gearbox opowiada tę samą historię, co zwykle. „Borderlands 3” jest grą zachowawczą, ale miłośnicy serii powinni przełknąć to gładko. Nawiązująca do uproszczonej, komiksowej stylistyki konwencja graficzna, specyficzny humor, nieustanna walka i nieprawdopodobna liczba najrozmaitszych broni tudzież gadżetów znajdowana przy truchłach pokonanych wrogów – tego od tej serii oczekujemy. Fabuła każe nam wędrować także po innych planetach niż opatrzona Pandora, więc przynajmniej sceneria potrafi zaskoczyć. A „Borderlands 3” sprawia niemal równie dobre wrażenie, jak pamiętna pierwsza gra w serii.

Borderlands 3, Gearbox, Cenega, Windows, PlayStation 4, Xbox One

Polityka 41.2019 (3231) z dnia 08.10.2019; Afisz. Premiery; s. 87
Oryginalny tytuł tekstu: "Daleko i blisko"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Lekarka: Polska odwróciła się od pacjentek

„Osoby, które argumentują ten wyrok troską o życie i rodzinę, kradną czas kobietom. Decyzja trybunału sprawi, że te z nich, które chciały być matkami, nigdy nimi nie będą. A nas stawia w sytuacji nieetycznej” – mówi Kaja Filaczyńska, inicjatorka listu otwartego do TK, pod którym podpisało się niemal tysiąc lekarek i lekarzy.

Mateusz Witczak
23.10.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną