Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Gry

Daleko i blisko

Recenzja gry: „Borderlands 3”

materiały prasowe
„Borderlands 3” sprawia niemal równie dobre wrażenie, jak pamiętna pierwsza gra w serii.

Daleko, w odległej galaktyce, gdzie poszukiwacze przygód i technologicznych skarbów ukrytych przez dawne cywilizacje prują z broni palnej do wszystkiego, co się rusza i stawia opór, studio Gearbox opowiada tę samą historię, co zwykle. „Borderlands 3” jest grą zachowawczą, ale miłośnicy serii powinni przełknąć to gładko. Nawiązująca do uproszczonej, komiksowej stylistyki konwencja graficzna, specyficzny humor, nieustanna walka i nieprawdopodobna liczba najrozmaitszych broni tudzież gadżetów znajdowana przy truchłach pokonanych wrogów – tego od tej serii oczekujemy. Fabuła każe nam wędrować także po innych planetach niż opatrzona Pandora, więc przynajmniej sceneria potrafi zaskoczyć. A „Borderlands 3” sprawia niemal równie dobre wrażenie, jak pamiętna pierwsza gra w serii.

Borderlands 3, Gearbox, Cenega, Windows, PlayStation 4, Xbox One

Polityka 41.2019 (3231) z dnia 08.10.2019; Afisz. Premiery; s. 87
Oryginalny tytuł tekstu: "Daleko i blisko"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

null
Świat

Lęk przed drugą Jałtą. Trzech drapieżców gra już nowy koncert mocarstw? Trudny czas dla Europy i Polski

Amerykańska interwencja w Wenezueli i zapowiedzi Donalda Trumpa o zagarnięciu Grenlandii zapowiadają inny porządek świata. Fatalny dla takich krajów jak Polska.

Tomasz Zalewski z Waszyngtonu
13.01.2026
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną