Gry

Ahoj, przygodo!

Recenzja gry: „The Outer Worlds”

materiały prasowe
Po wybudzeniu z hibernacji na pokładzie zaginionego przed laty statku kolonizacyjnego protagonist(k)a wyrusza w podróż po oddalonych od Ziemi planetach.

W typowym dla siebie stylu autorzy ze studia Obsidian unikają udawania, że cokolwiek tu jest na serio. Czarny humor, karykaturalni bohaterowie, ich osobliwe ambicje i szalone plany znajdują adekwatne tło w miłej dla oka retrofuturystycznej scenografii. Poważna wydaje się natomiast niechęć twórców gry do wszechpotężnych korporacji, sportretowanych tu z jak najgorszej strony. Cudne są te złośliwości. Pod wieloma względami „The Outer Worlds” przypomina jedną z najbardziej udanych gier Obsidianu: „Fallout: New Vegas”. Może „operetkowy Fallout w kosmosie” to zbyt duże przybliżenie dla tej dobrej, ale nie wybitnej gry, jednak lepszego nie ma.

The Outer Worlds, Obsidian Entertainment, Private Division, Windows, PlayStation 4, Xbox One

Polityka 45.2019 (3235) z dnia 05.11.2019; Afisz. Premiery; s. 87
Oryginalny tytuł tekstu: "Ahoj, przygodo!"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Niezbędnik

Lefebryści. Schizmatycy w łonie Kościoła katolickiego

Papież Franciszek i jego poprzednik Benedykt XVI wykonali pewne gesty wobec tradycjonalistycznego Bractwa św. Piusa X. Czy może dojść do pojednania? I jakie pole manewru mają obie ze stron, skoro każda z nich uważa, że to ta druga powinna się nawrócić?

Roman Graczyk
05.11.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną