Gry

Błąd na wejściu

Recenzja gry: „Warsaw”

materiały prasowe
Może nie należało tej walki zaczynać.

Być może jest jeszcze za wcześnie na gry o powstaniu warszawskim – ranę zbyt świeżą i głęboką, abyśmy byli zdolni tolerować parafrazy i język, w którym zdają się wybrzmiewać fałszywe tony. Najpewniej nie są na to odpowiedzią typowe dla gier wideo mechanizmy narracyjne: mikrozwycięstwa, dzięki którym zbliżamy się do celu. „Warsaw” opiera się na potyczkach powstańców z okupantem, które musimy wygrać, co stoi w schizofrenicznym konflikcie z przesądzonym finałem owej historii. Współczuję autorom, którzy na etapie projektowania musieli rozplątać niejeden gordyjski węzeł (np. dotyczący prezentacji postaci – wybrano komiksową umowność), ale być może, jak w przypadku samego powstania, kluczowy błąd popełniono już na samym początku. Może nie należało tej walki zaczynać.

Warsaw, Pixelated Milk, Windows, PlayStation 4, Switch

Polityka 45.2019 (3235) z dnia 05.11.2019; Afisz. Premiery; s. 87
Oryginalny tytuł tekstu: "Błąd na wejściu"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Lekarka: Polska odwróciła się od pacjentek

„Osoby, które argumentują ten wyrok troską o życie i rodzinę, kradną czas kobietom. Decyzja trybunału sprawi, że te z nich, które chciały być matkami, nigdy nimi nie będą. A nas stawia w sytuacji nieetycznej” – mówi Kaja Filaczyńska, inicjatorka listu otwartego do TK, pod którym podpisało się niemal tysiąc lekarek i lekarzy.

Mateusz Witczak
23.10.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną