Gry

Błąd na wejściu

Recenzja gry: „Warsaw”

materiały prasowe
Może nie należało tej walki zaczynać.

Być może jest jeszcze za wcześnie na gry o powstaniu warszawskim – ranę zbyt świeżą i głęboką, abyśmy byli zdolni tolerować parafrazy i język, w którym zdają się wybrzmiewać fałszywe tony. Najpewniej nie są na to odpowiedzią typowe dla gier wideo mechanizmy narracyjne: mikrozwycięstwa, dzięki którym zbliżamy się do celu. „Warsaw” opiera się na potyczkach powstańców z okupantem, które musimy wygrać, co stoi w schizofrenicznym konflikcie z przesądzonym finałem owej historii. Współczuję autorom, którzy na etapie projektowania musieli rozplątać niejeden gordyjski węzeł (np. dotyczący prezentacji postaci – wybrano komiksową umowność), ale być może, jak w przypadku samego powstania, kluczowy błąd popełniono już na samym początku. Może nie należało tej walki zaczynać.

Warsaw, Pixelated Milk, Windows, PlayStation 4, Switch

Polityka 45.2019 (3235) z dnia 05.11.2019; Afisz. Premiery; s. 87
Oryginalny tytuł tekstu: "Błąd na wejściu"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Trujące odpady po zakładach

Ludzie piją skażoną wodę, budują domy na zatrutej ziemi, ale odpowiedzialnych za środowisko urzędników niewiele to obchodzi.

Ryszarda Socha
28.02.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną