Gry

Najemnicy we mgle

Recenzja gry: „Black Legend”

materiały prasowe
Tylko dla koneserów turówek.

Siedemnastowieczne Niderlandy u schyłku renesansu to miła odmiana po niezliczonych wariacjach na temat średniowiecza najczęściej służących za anturaż w grach fabularnych. Miasto spowite alchemiczną mgłą przemieniającą żywe istoty w potwory domaga się pilnej dezynsekcji. Jako najemnik, ze wsparciem zwerbowanego zespołu, ruszamy w bój, z królewską obietnicą łaski, jeśli oczyścimy gród z mgły i plugastwa. „Black Legend”, anonsowana jako RPG, okazuje się jednak przede wszystkim taktyczną grą bitewną.

Black Legend, Warcrave, Windows, PlayStation 4/5, Xbox One/Series X/S, Nintendo Switch

Polityka 15.2021 (3307) z dnia 06.04.2021; Afisz. Premiery; s. 71
Oryginalny tytuł tekstu: "Najemnicy we mgle"
Reklama

Czytaj także

Kultura

„Zielony rycerz. Green Knight”: filmowy powrót do mitycznej Brytanii

W filmie „Zielony rycerz. Green Knight” Davida Lowery’ego oglądamy Króla Artura i jego rycerzy Okrągłego Stołu. Znowu. Co takiego tkwi w legendach arturiańskich, że współczesna kultura regularnie do nich wraca?

Marcin Zwierzchowski
27.07.2021