Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Gry

Piraci z Karaibów

Recenzja gry: „Return to Monkey Island”

materiały prasowe
Wielbiciele kanonicznych, pierwszych przygód z serii będą wniebowzięci.

Ron Gilbert to jeden z najbardziej błyskotliwych, postrzelonych i dowcipnych twórców w historii gier wideo, czemu dał dowód m.in. jako autor dwóch pierwszych przygód safandułowatego pirata Guybrusha Threepwooda: „The Secret of Monkey Island” (1990 r.) i „Monkey Island 2: LeChuck’s Revenge” (1990 r.). Kolejne części powstawały bez jego udziału, aż do teraz. „Return to Monkey Island” to dowód, że Gilbert jest wciąż w formie i trzyma stały kurs – to ponownie pastisz pirackiej przygody, bazujący na dowcipach sytuacyjnych, purnonsensie i zabawie słowem. Znów jesteśmy na Karaibach w czasach, gdy rządzili nimi korsarze i piraci.

Return to Monkey Island, Terrible Toybox, Devolver Digital, Windows, macOS, Switch

Polityka 43.2022 (3386) z dnia 18.10.2022; Afisz. Premiery; s. 73
Oryginalny tytuł tekstu: "Piraci z Karaibów"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?