Duch wcielający się w znajdowane zwłoki poległych wojowników zyskuje dzięki nim i doskonali nowe umiejętności.
Bez wątpienia to Ikelosowi, synowi Hypnosa, bogu sennych koszmarów twórcy „Mortal Shell II”, składali ofiary, prosząc o łaskę natchnienia. Naśladowcy Hidetaki Miyazakiego z FromSoftware nigdy jednak, siłą rzeczy, własnych „Demon’s Souls” nie stworzą, tak jak epigoni Stana Getza nie zagrają na saksofonie „Corcovado” tak jak on; geniusz nie jest podrabialny. Rzemieślnicy z Cold Symmetry zapożyczeń więc nie uniknęli, ale „Mortal Shell II” nie jest bezczelną kalką.
Mortal Shell II, Cold Symmetry, Windows, PlayStation 5, Xbox Series X/S
Polityka
36.2026
(3580) z dnia 01.09.2026;
Afisz. Premiery;
s. 73
Oryginalny tytuł tekstu: "Hołd dla mistrzów"