Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 11,90 zł!

Subskrybuj
Książki

Mogło być lepiej

Recenzja książki: Annie Proulx, "Dobrze jest, jak jest"

Przejmujący portret Dzikiego Zachodu

Najnowsza książka Annie Proulx „Dobrze jest, jak jest” to zbiór opowiadań, co wydawca dyskretnie przemilcza na okładce, wychodząc zapewne z założenia, że krótkie formy sprzedają się gorzej niż powieści. Tymczasem to właśnie opowiadania przyniosły tej amerykańskiej pisarce sławę, a sfilmowana przez Anga Lee „Tajemnica Brokeback Mountain” – opowieść o homoseksualnej fascynacji dwóch kowbojów – dała jej status gwiazdy.

Proulx znów kreśli przejmujący portret Dzikiego Zachodu. Jednocześnie metodycznie w każdym kolejnym opowiadaniu odziera go z romantycznej westernowej legendy. Mamy tu m.in. wstrząsającą historię pary pionierów, którzy zasiedlają pod koniec XIX w. „własny kawałek nieba”. W pamięci zostaje opisana w innym opowiadaniu dramatyczna walka o przetrwanie rodziny w czasie Wielkiego Kryzysu. Oraz zamykająca tom współczesna historia niekochanej dziewczyny, która usiłując wyrwać się z prowincjonalnego miasteczka, trafia do armii i ląduje na wojnie w Iraku. Nad skazanymi na porażkę, szamoczącymi się bohaterami góruje milcząca, ale i przepiękna przyroda.

Najnowszej książce Annie Proulx brakuje jednak tego rozmachu, który miały jej poprzednie utwory. Na 9 zawartych w książce opowiadań tak naprawdę tylko trzy zostają w pamięci na dłużej. Jako niezmordowana portrecistka amerykańskiej prowincji Proulx na własne życzenie startuje w kategorii, gdzie standardy wyznaczyli klasycy – Capote i Steinbeck. Tym razem została daleko w tyle.

Annie Proulx, Dobrze jest, jak jest, przeł. Marta Jabłońska-Majchrzak i Konrad Majchrzak, Rebis, Poznań 2010, s. 269

Polityka 13.2010 (2749) z dnia 27.03.2010; Kultura; s. 58
Oryginalny tytuł tekstu: "Mogło być lepiej"
Reklama

Czytaj także

null
Fotoreportaże

Richard Serra: mistrz wielkiego formatu. Przegląd kultowych rzeźb

Richard Serra zmarł 26 marca. Świat stracił jednego z najważniejszych twórców rzeźby. Imponujące realizacje w przestrzeni publicznej jednak pozostaną.

Aleksander Świeszewski
13.04.2024
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną