Książki

Ballada o płomiennym romansie

Recenzja książki: Stanisław Staszewski, Andrzej Bonarski, "Czarna Mańka"

materiały prasowe
Świat pijanych dorożkarzy, wykolejonych poetów, klezmerów i manikiurzystek o niepokojących biustach.

"Panie i panowie! Za chwilę rozegra się przed Wami straszliwy dramat miłości, zdrady i śmierci. Osoby starsze, wrażliwe i młodzież do lat 7 prosimy o opuszczenie sali. Kasa zwraca pieniądze” – tak zaczyna się ballada o płomiennym romansie Czarnej Mańki i kasiarza Hrabiego. Zakończona tragicznie, jak historia Romea i Julii, i jak ona unieśmiertelniona w opowieści. Rzecz powstała w latach 70. XX w., ale maszynopis gdzieś się zawieruszył i odnaleziono go dopiero niedawno. Autorami są Stanisław Staszewski – tata Kazika, bard, autor piosenek, m.in. słynnej „Celiny”, oraz Andrzej Bonarski – współautor scenariusza „Hydrozagadki” i autor książki o teatrze Jerzego Grotowskiego.

W „Czarnej Mańce” ożywiają przedwojenną Warszawę podłych spelunek i operowych lóż, ciemnych zaułków i ociekających luksusem pałaców; świat pijanych dorożkarzy, kawiarnianych bajader, wykolejonych poetów, cynicznych baronów, klezmerów, manikiurzystek o niepokojących biustach, handlarzy starzyzną, alfonsów, szopenfeldziarzy, nożowników, doliniarzy i całej reszty przestępczego areopagu.

Staszewski i Bonarski napisali swoją balladę w manierze filmowego scenariusza, którym docelowo miała być, łącząc naiwną prostotę formy z wykwintnym, lekko spatynowanym, słownikiem. Do książki dołączone są biogramy autorów: własnoręczny Bonarskiego i – pisany ręką syna Kazika – Staszewskiego. Pięknie wydana, ozdobiona reprodukcjami przedwojennych reklam, kolażami i grafikami w stylu art déco. Nie jest to oczywiście wielka literatura, raczej literacki żart. Lekkostrawny i uroczy. Rzecz dla koneserów.

Andrzej Bonarski, Stanisław Staszewski, Czarna Mańka, Wydawnictwo Kosmos Kosmos, Warszawa 2010, s. 100

Polityka 03.2011 (2790) z dnia 14.01.2011; Afisz. Premiery; s. 72
Oryginalny tytuł tekstu: "Ballada o płomiennym romansie"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Kultura

Zapomniana historia Mietka Kosza

Film Macieja Pieprzycy „Ikar. Legenda Mietka Kosza” z brawurową rolą Dawida Ogrodnika przypomina wielką postać tytułowego niewidomego pianisty. To powód, by raz jeszcze zastanowić się nad wciąż nośnym mitem artysty straceńca.

Mirosław Pęczak
19.10.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną