Książki

Saga rodu Zollów

●●●●○○

Andrzej Zoll, Zollowie. Opowieść rodzinna, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2011, s. 291

Wybitny prawnik, były prezes Trybunału Konstytucyjnego, a później rzecznik praw obywatelskich, profesor prawa karnego na Uniwersytecie Jagiellońskim, wykładowca zagranicznych uczelni, współtwórca polskiego kodeksu karnego, to tylko część pól działania prof. Andrzej Zolla, prawnuka i wnuka Fryderyków Zollów, rektorów Uniwersytetu Jagiellońskiego. A również ojca Fryderyka, także prawnika, profesora UJ. Gdyby rządziła przygotowywana obecnie ustawa o szkołach wyższych, ród Zollów w polskiej nauce prawa nigdy by nie zaistniał. Nikt nie mógłby zarzucić nauce polskiej nepotyzmu, dziedziczenia pozycji, wspierania krewniaków i powinowatych. I nie byłoby w nauce polskiej tych, którzy wpisali się w niej złotymi zgłoskami.

Dzieje rodu Zollów poświadczają fenomen polskich zdolności asymilacyjnych. Stanisław Tarnowski, wielkie nazwisko polskiej humanistyki, pisał we wspomnieniu pośmiertnym poświęconym Fryderykowi Zollowi starszemu, że ród jego „był jednym więcej przykładem i dowodem, jak ta biedna ziemia polska ma własność czy dar przyswajania, przybierania sobie synów. Ilu ich było tych z pochodzenia obcych, a z serca i ducha tak polskich jak my, krew z krwi i kość z kości, i lepszych od wielu”.

Książka Andrzeja Zolla należy do modnego ostatnio nurtu literatury odtwarzającej rodzinne korzenie. Autor wspomina np. opowieści ojca, który w 1920 r. służył pod gen. Iwaszkiewiczem, a że znał doskonale niemiecki i francuski, pomagał czasem dowódcy w rozmowach z podwładnymi: „Generał Iwaszkiewicz rozmawiał bowiem z gen. Ledóchowskim tylko po francusku, a kontaktując się z pułkownikiem Frendlem, terminów wojskowych mógł używać tylko w języku niemieckim”.

Spora część tekstu dotyczy wspomnień autora z jego działalności naukowej i publicystycznej. To też świetnie się czyta. I ogląda, bo tekst jest bogato ilustrowany rodzinnymi fotografiami.

Polityka 12.2011 (2799) z dnia 18.03.2011; Afisz. Premiery; s. 86
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Rzeź ptaków

Co roku myśliwi zabijają około 200 tys. ptaków. Wyłącznie dla własnej rozrywki. Żadnych innych powodów polowania na ptaki nie ma.

Joanna Podgórska
05.12.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną