Książki

Dobijanie bestii

Recenzja książki: Ian Kershaw, "Fuehrer: Walka do ostatniej kropli krwi"

materiały prasowe
W najnowszej książce sir Ian Kershaw poszukuje odpowiedzi na pytanie, dlaczego Niemcy nie potrafili zapobiec doprowadzeniu przez Hitlera do całkowitego zniszczenia państwa.

Zbliżający się do siedemdziesiątki brytyjski historyk Ian Kershaw, członek Akademii Brytyjskiej i Królewskiego Towarzystwa Historycznego, jest dobrze znany polskim czytelnikom interesującym się dziejami II wojny światowej. Najpierw dzięki wydawnictwu Rebis ukazała się w latach 2001–03 trzytomowa biografia Adolfa Hitlera, bardzo wysoko oceniona przez specjalistów, a parę lat później – książka „Punkty zwrotne. Decyzje, które zmieniły bieg drugiej wojny światowej” (Znak). Autor wybrał dziesięć takich decyzji – rozważanie otwiera decyzja Wielkiej Brytanii z wiosny 1940 r. o tym, że będzie dalej walczyć, zamyka zaś decyzja Hitlera o wymordowaniu Żydów (lato–jesień 1941 r.). W najnowszej książce sir Ian Kershaw poszukuje odpowiedzi na pytanie, dlaczego Niemcy nie potrafili zapobiec doprowadzeniu przez Hitlera do całkowitego zniszczenia państwa. „Z przyczyn, dla których Niemcy były zdolne i gotowe, by walczyć do samego końca, struktury władzy oraz mentalność, na jakiej się wspierały, są najważniejsze”. Wszystkie inne najczęściej wymieniane w literaturze czynniki Kershaw uznaje za drugorzędne. Te ostatnie miesiące określa jako „charyzmatyczne rządy bez charyzmy”, ale uważa, że wprawdzie „urok, jaki Hitler rzucał na ludzkie masy, od dawna się rozwiał, ale struktury i mentalna osnowa jego rządów przetrwały aż do jego śmierci w berlińskim bunkrze”. Rozważania autora, częstokroć barwione anegdotą, oparte są na wszechstronnej analizie źródeł i znakomitej znajomości literatury historycznej. Czyta się te ponad pół tysiąca stron z niesłabnącym zainteresowaniem.

Ian Kershaw, Fuehrer: Walka do ostatniej kropli krwi, przeł. Grzegorz Siwek, Znak, Kraków 2012, s. 584

Polityka 26.2012 (2864) z dnia 27.06.2012; Afisz. Premiery; s. 68
Oryginalny tytuł tekstu: "Dobijanie bestii"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Świat

Dyplomaci jak hostessy – tak działa polskie MSZ

PiS w zasadzie nie prowadzi polityki zagranicznej. Nie potrzebuje więc doświadczonych ambasadorów. Chyba że do roli hostess.

Grzegorz Rzeczkowski
09.10.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną