Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Książki

Prowincjuszka damą

Recenzja książki: Stefan Zweig, "Dziewczyna z poczty"

materiały prasowe
Zweig świetnie portretuje ludzką psychikę, potrafi oddać rozedrganą świadomość bombardowaną przez setki bodźców.

W międzywojniu Stefan Zweig był jedną z gwiazd europejskiej literatury. Może nie tej miary, co Tomasz Mann czy Robert Musil, ale jego powieści cieszyły się wielką popularnością. Przedwojenny antysemityzm zniszczył jednak karierę Austriaka, a jej tragicznym epilogiem było samobójstwo w Brazylii.

Christine Hoflehner, tytułowa „dziewczyna z poczty”, pochodzi z rodziny, którą zrujnowała I wojna światowa. Osiem lat po rozpadzie monarchii Austria wciąż pogrążona jest w kryzysie. Christine może pragnąć jedynie tego, by nie stracić skromnej posady asystentki. Niespodziewanie zostaje zaproszona do alpejskiego kurortu przez Claire, ciotkę z Ameryki. Tutaj poznaje świat, z którym wcześniej nie zetknęła się nawet w przeglądanych na poczcie czasopismach i folderach. Z zahukanego wiejskiego kopciuszka w ciągu doby przeistacza się w salonową heroinę. Mężczyźni za nią szaleją, kobiety chcą się pozbyć rywalki. Kiedy wychodzi na jaw pochodzenie Christine, ciotka odprawia ją, by uniknąć skandalu. Jednak dziewczyna nie potrafi już wrócić do dawnego, zwykłego życia. Nienawidzi tego, co ją otacza, i tego, co ją spotkało. Wtedy poznaje równie rozczarowanego rzeczywistością Ferdinanda.

Zweig świetnie portretuje ludzką psychikę, potrafi oddać rozedrganą świadomość bombardowaną przez setki bodźców. Ma balzakowskie wyczulenie na kwestie społeczne i przenikliwość godną Henry’ego Jamesa. Choć „Dziewczyna z poczty” to powieść nieukończona, nie da się tego odczuć w lekturze. Intryga nie znajduje rozwiązania, ale nie można wykluczyć, że właśnie to było zamiarem autora. Szczęśliwie, czasem też wielcy zapomniani powracają we wznowieniach.

Stefan Zweig, Dziewczyna z poczty, przeł. Karolina Niedenthal, Wydawnictwo W.A.B., Warszawa 2012, s. 336

Polityka 28.2012 (2866) z dnia 11.07.2012; Afisz. Premiery; s. 60
Oryginalny tytuł tekstu: "Prowincjuszka damą"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Rynek

Kim pan jest, panie W.? Skąd się wziął i na czym dorobił cichy bohater afery taśmowej

Cała Polska usłyszała o zeznaniach Marcina W. Najpierw, że Marek Falenta sprzedał Rosjanom słynne „taśmy prawdy”; potem, że Michał Tusk przyjął 600 tys. euro łapówki. Ale równie ciekawe jak zeznania są biznesy Marcina W. I jego związki z CBA.

Marek Czarkowski
05.12.2022
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną