Książki

Tylko dla frustratek

Recenzja książki: Maria Sveland, "Zgorzkniała pizda"

materiały prasowe
Poradnik o tym jak nie być sfrustrowaną matką i mężatką.

Sara, 30-letnia feministka, żona i matka, odkrywa pewnego dnia, że zamieniła się w zgorzkniałą p... Wyjeżdża więc na samotne wakacje ze swoją ulubioną lekturą „Strachem przed lataniem” Eriki Jong. Jednak zamiast jak bohaterka Jong korzystać ze swobody, ma ciągłe poczucie winy, że nie spełnia swoich obowiązków. Kiedy Sara opowiada o sobie, o traumie macierzyństwa, o dzieciństwie z umęczoną matką i nieobecnym ojcem – jest naprawdę ciekawie. Trafne są też jej obserwacje wakacyjne smutnych małżeństw, w których kobiety podlegają ukrytej władzy mężów. Jednak ogólne teorie, które próbuje ciągle wysnuwać bohaterka, są potwornie naiwne. A to twierdzi, że w latach 70. (w czasach Eriki Jong) kobietom było lepiej, a to że wszystkie kobiety rozkwitają po rozwodzie. Miłość to dla niej albo hollywoodzki cukierek, albo patriarchalna przemoc w małżeństwie. Sama w dodatku ulega stereotypom, kiedy dziwi się, że kobieta ładna może być niegłupia. „Zgorzkniała pizda” nie wytrzymuje porównania z genialnym i autoironicznym „Strachem przed lataniem”, bo jest w gruncie rzeczy tylko poradnikiem (bardzo kiepsko przetłumaczonym), jak nie być sfrustrowaną matką i mężatką. Trzeba mianowicie być egoistką, wyjechać czasem samotnie na wakacje, zaakceptować to, co przynosi życie, bo każde życie jest inne. Wszystko prawda, tylko dlaczego rzecz sprowadza się to takich banałów: „Życie może być magiczne i wielkie, ale chyba równie często jest nieciekawe i pełne nudnej rutyny”. Naprawdę trudno było się tego spodziewać po książce z takim tytułem.

 

Maria Sveland, Zgorzkniała pizda, przeł. Maciej Muszalski, Czarna Owca, Warszawa 2013, s. 264

Książka do kupienia w sklepie internetowym Polityki.

Polityka 46.2013 (2933) z dnia 12.11.2013; Afisz. Premiery; s. 80
Oryginalny tytuł tekstu: "Tylko dla frustratek"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Kraj

W ciągu roku wymarło nam miasto

W pandemicznych śmierciach Polska pobiła rekordy. W ciągu roku wymarło nam małe miasto wojewódzkie.

Paweł Reszka
06.05.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną