Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 11,90 zł!

Subskrybuj
Książki

Na dalekiej Ukrainie...

Kawiarnia literacka

Pewnie większość z państwa zna, śpiewała, słyszała kultowy szlagier „Hej, sokoły”. Pieśń ta, jak się ostatnio okazało, wykonywana jest nie tylko podczas polskich imprez, zazwyczaj ostro wódką podlewanych.

Nadmierne stężenie alkoholu we krwi prowadzi do sentymentalnych zwidów, które muszą być wyśpiewane. Utwór dotyczy dalekiej Ukrainy, miłości, ptactwa drapieżnego oraz tego, co było, a nie jest, choć mogłoby być, gdyby...

Dwa tygodnie temu wylądowałem na weselu. Wesele odbyło się w słowackim Popradzie i uroczystość miała charakter międzynarodowy. Od jakiegoś czasu Czechosłowacja nie istnieje, ale kto powiedział, że w takim układzie przestaną się rodzić Czechosłowacy?

O tym też z dumą nadmienił słowacki ksiądz asystujący wymianie kardynalnych „Taków”. Cieszył się, że żaden Niemiec czy Amerykanin nie wkłada na palec słowackiej panny młodej obrączki, tylko Czech. Przysięga małżeńska została wypowiedziana po słowacku i po czesku – nie trzeba było tłumaczyć. Owe języki są tak bliskie, że kiedyś naraziłem się na śmieszność w bratysławskiej księgarni, zapytując o słowacki przekład „Jak obsługiwałem angielskiego króla” Bohumila Hrabala. Zdziwiona pani odpowiedziała: To sa nepreklada.

Po ceremonii udaliśmy się do domu weselnego. Para młoda została przywitana chlebem, solą i cukrem. Polska wersja jest krótsza – brakuje w niej cukru. W tamtym momencie nie myślałem o cukrze, myślałem o soli, bo przypomniała mi się niedawna afera, kiedy to Polacy sprzedali Słowakom sól do posypywania dróg jako kuchenną. Po chwili się uspokoiłem. Uświadomiłem sobie, że jeśli była to nawet sól skażona polską przedsiębiorczością, to i tak państwo młodzi przyjęli jej śladowe ilości – zatrucie nie wchodziło w grę. Właśnie, dlaczego u nich jest chleb, sól i cukier? Chleb, żeby nie byli głodni.

Polityka 11.2014 (2949) z dnia 11.03.2014; Kultura; s. 79
Oryginalny tytuł tekstu: "Na dalekiej Ukrainie..."
Reklama