Piszemy o wszystkim, co ważne

Codziennie coś nowego. Bądź w centrum wydarzeń.

Subskrybuj
Książki

Piękna i bestia

Kawiarnia literacka

Czasem sobie myślę, że takich historii nie należy opowiadać, bo zbyt są przerysowane, zbyt przypominają literacki koncept – jakby ludziom trzeba było kłaść do głowy, podkreślić czerwoną kredką, zaznaczyć kontury. A potem po raz kolejny widzę tę falę tsunami, która przelewa się przez media: coraz bardziej groteskową obsesję młodości i urody.

Natykam się na uszminkowane lolitki na kredowym papierze, na rankingi najładniejszych pogodynek i aktorek serialu „Lekarze nad rozlewiskiem na gorąco”, a także na ogromne filmowe plakaty z australijską aktorką, jedyną w historii kobietą, którą chirurgia plastyczna kompletnie pozbawiła mimiki twarzy, a Photoshop – reszty jakichkolwiek rysów, przez co na hektarze billboardu wygląda jak równomierna, różowa wydma. I wtedy myślę sobie, że jednak warto.

Polityka 26.2014 (2964) z dnia 24.06.2014; Kultura; s. 91
Oryginalny tytuł tekstu: "Piękna i bestia"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Dołączam

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >