Książki

Ostatnia rozmowa generała

Recenzja książki: Jan Osiecki, „Generał”

materiały prasowe
Książka ta wpisuje się w dyskusję o generale Jaruzelskim, którego niedawno pożegnaliśmy w atmosferze swarów i powracających kłótni Polaków o historię najnowszą, a tuż przed 70-leciem powstania PRL, czyli rocznicą święta 22 lipca.

Ta gruba biografia Wojciecha Jaruzelskiego gatunkowo odbiega od klasycznych opracowań tego typu. Jej autor Jan Osiecki, dziennikarz multinstrumentalny, bo imał się różnych książek i prac, zrekonstruował życiorys generała wedle porządku badawczego, sięgając do dokumentów, wielu źródeł, wcześniej niewykorzystywanych, ale dodatkowo wzbogacił je rozmową z bohaterem opowieści, co zresztą znalazło odbicie w podtytule książki. Niemniej nie jest to typowy wywiad, gdyż sekwencja pytań i odpowiedzi pojawia się w pracy od czasu do czasu, przedzielana dużymi partiami własnego opisu autora.

A i ta rozmowa, w odcinkach i incydentalna, w sumie trochę rozczarowuje, gdyż generał nigdy właściwie nie potrafił, a raczej nie chciał, rozmawiać z większą otwartością, nie mówiąc już, że na większym luzie. Tak bardzo dbał o swój urzędowy wizerunek, jaki sobie w głowie ułożył, że zawsze bardzo kontrolował swoje opowieści. Może tylko Teresie Torańskiej udało się kiedyś cokolwiek większego z tych rozmów wycisnąć.

Mimo to książka jest wartościowa i interesująca, szkoda tylko, że proporcjonalnie słabnie ona objętościowo i jakościowo po 1981 r., tak jak gdyby autorowi (czy raczej obu autorom) nie starczyło już sił i czasu. Niemniej, udało się Osieckiemu przybliżyć kolejne etapy kariery Wojciecha Jaruzelskiego w PRL, w tym te naznaczone dramatami i tragediami oraz osobistym w nich udziałem generała.

 

Generał. Wojciech Jaruzelski w rozmowie z Janem Osieckim, Prószyński Media, Warszawa 2014, s. 656

Książka do kupienia w sklepie internetowym Polityki.

Polityka 30.2014 (2968) z dnia 22.07.2014; Afisz. Premiery; s. 78
Oryginalny tytuł tekstu: "Ostatnia rozmowa generała"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Świat

Demonstrancie, pokaż twarz!

Zakazy zakrywania twarzy podczas demonstracji mnożą się nie tylko w państwach autokratycznych, ale też na Zachodzie. Czy możliwa jest demokracja bez anonimowości?

Jędrzej Winiecki
15.10.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną