Recenzja książki: Dawid Grosman, „Księga gramatyki intymnej”

Houdini z Jerozolimy
Wspaniały obraz chłopięcego dojrzewania bez mitologizacji, za to ze świetnie oddanym sposobem myślenia nastolatka.
materiały prasowe

W 1989 r. Dawid Grosman opublikował wybitną powieść „Patrz pod: Miłość”. Dwa lata później ukazała się jego kolejna znakomita książka „Księga gramatyki intymnej”, która wreszcie trafia do polskiego czytelnika. Aż trudno uwierzyć, że Grosman był w stanie w odstępie ledwie dwóch lat napisać dwie tak świetne powieści z dziecięcymi bohaterami w roli głównej. Owszem, dużo je łączy – znajdziemy w nich szczyptę realizmu magicznego, holocaustowe tło, chłopców jako protagonistów, fascynację piłką nożną, wreszcie obie są czymś na kształt Bildungsroman.

Choć Grosman w „Księdze” tworzy opowieść na poły baśniową (nieprzypadkowa obecność magika Houdiniego), to znajdujemy tutaj przede wszystkim wspaniały obraz chłopięcego dojrzewania bez mitologizacji, za to ze świetnie oddanym sposobem myślenia nastolatka. Nastoletnie lata Aharona, chłopca z rodziny jerozolimskich Aszkenazyjczyków (ojciec wychował się w Polsce, matka w okupowanej przez Brytyjczyków Palestynie), to mieszanka pułapek, dziwacznych pomysłów, niezrozumiałych rytuałów i lęków, trudnych chłopięcych przyjaźni, nieodzownych niepowodzeń, wyolbrzymionych problemów i pierwszych miłości. Niektóre wątki nie są doprowadzone do końca, ale czytelnikowi nie powinno to przeszkadzać, w całości „Księga...” jest jedną z najlepszych powieści Grosmana.

Dawid Grosman, Księga gramatyki intymnej, przeł. Regina Gromacka, Świat Książki, Warszawa 2015, s. 526

Książka do kupienia w sklepie internetowym Polityki.

Czytaj także

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną