Recenzja książki: Maria Bulikowska Mroux, „Jak bum cyk cyk! Powiedzonka warszawskie”

Galant Lalunia
Pomysł takiej książeczki jest wart zaszczepienia w innych miastach.
materiały prasowe

Kiedy twoje dziecko znienacka odezwie się do babci: „Jak cię walne, jak cię palne, to polecisz na Krochmalne!” – to znak, że zapoznało się z zabawną książeczką Marii Bulikowskiej Mroux, która zebrała i zilustrowała powiedzonka warszawskie. Kogo tu nie ma? Rajzer Pompka, Francja Elegancja, Galant Lalunia, Panienka z Marymonckiej Mąki. Pojawia się też całkiem współczesna warszawska postać, czyli Czarny Roman. Ta warszawska gadka jest dziś ukryta, do niedawna można ją było spotkać na bazarze Różyckiego. A dziś? „Przepraszam za pardą”, ale nie wiem, gdzie ją usłyszymy. A pomysł takiej książeczki jest wart zaszczepienia w innych miastach.

Maria Bulikowska Mroux, Jak bum cyk cyk! Powiedzonka warszawskie, Babaryba, Warszawa 2015

Książka do kupienia w sklepie internetowym Polityki.

Czytaj także

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną