Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Książki

Galant Lalunia

Recenzja książki: Maria Bulikowska Mroux, „Jak bum cyk cyk! Powiedzonka warszawskie”

materiały prasowe
Pomysł takiej książeczki jest wart zaszczepienia w innych miastach.

Kiedy twoje dziecko znienacka odezwie się do babci: „Jak cię walne, jak cię palne, to polecisz na Krochmalne!” – to znak, że zapoznało się z zabawną książeczką Marii Bulikowskiej Mroux, która zebrała i zilustrowała powiedzonka warszawskie. Kogo tu nie ma? Rajzer Pompka, Francja Elegancja, Galant Lalunia, Panienka z Marymonckiej Mąki. Pojawia się też całkiem współczesna warszawska postać, czyli Czarny Roman. Ta warszawska gadka jest dziś ukryta, do niedawna można ją było spotkać na bazarze Różyckiego. A dziś? „Przepraszam za pardą”, ale nie wiem, gdzie ją usłyszymy. A pomysł takiej książeczki jest wart zaszczepienia w innych miastach.

Maria Bulikowska Mroux, Jak bum cyk cyk! Powiedzonka warszawskie, Babaryba, Warszawa 2015

Książka do kupienia w sklepie internetowym Polityki.

Polityka 30.2015 (3019) z dnia 21.07.2015; Afisz. Premiery; s. 72
Oryginalny tytuł tekstu: "Galant Lalunia"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Pierwsza matura po deformie. Żeby zdać, trzeba szczęścia albo wielkich pieniędzy

Żeby przejść przez maturę, trzeba mieć dużo zdrowia albo spore pieniądze. A najlepiej jedno i drugie – mówią rodzice i nastolatki z pierwszego rocznika wykształconego w szkołach zreformowanych przez Annę Zalewską. Za sto dni podchodzą do trudniejszych niż dotąd egzaminów.

Joanna Cieśla
31.01.2023
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną