Recenzja książki Deyana Sudijca: „Kompleks gmachu. Architektura władzy”

Pamiątki wielkiego ego
O tyranach, którzy swą wielkość chcieli utrwalić także w monumentalnych gmachach.
materiały prasowe

Co się zdarzy, jeśli wielkie pieniądze lub wielka władza spotkają się z wielkim ego? Pojawi się potrzeba pozostawienia po sobie wiekopomnego dzieła, na przykład architektonicznego. I o tym jest ta wyśmienita, wciągająca książka. O tyranach, jak Hitler, Stalin czy Husajn, którzy swą wielkość chcieli utrwalić także w monumentalnych gmachach. Ale i o przywódcach na pozór demokratycznych, jak Mitterrand czy Blair, którzy także ulegali podobnej pokusie. A także o duchownych czy magnatach, którym również marzyła się nieśmiertelność zaklęta w granicie, cegle, betonie. I z drugiej strony o architektach, których uwodziła wizja wielkich przedsięwzięć. Byli wśród nich najwięksi: Le Courbusier, Libeskind, Hadid, Niemeyer. O zaskakujących niekiedy kulisach projektów zrealizowanych i niezrealizowanych, pięknych i budzących grozę, przemyślanych i szalonych. O współczesnych odpowiednikach piramid i Wielkiego Muru.

Deyan Sudjic, Kompleks gmachu. Architektura władzy, Wyd. Centrum Architektury, Warszawa 2015, s. 400

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną