Recenzja książki: Jan Novák, „Nie jest źle”

Anty-Szwejki
Po lekturze tej powieści pozbędziemy się, przynajmniej częściowo, kompleksu wyższości wobec sąsiadów. Nie tylko nas historia nie pieściła.
materiały prasowe

Najobszerniejsze rozdziały tej „powieści prawdziwej”, jak nazywa ją sam autor, zajmują opisy obławy. Biorą w niej udział enerdowskie służby specjalne, jednostki paramilitarne dysponujące ciężkim sprzętem, a nawet bratnia Armia Czerwona. Przeciw komu toczy się ta wojna? Przeciwko piątce chłopców z Czechosłowacji, którzy przekroczyli nielegalnie granicę i zmierzają do Berlina Zachodniego. Takich przypadków było wówczas, w 1953 r., niemało, lecz ci nie są zwyczajnymi uciekinierami. Są uzbrojeni i umieją korzystać z broni. Chcą dostać się na Zachód, by wstąpić do armii amerykańskiej, a następnie wrócić w charakterze wyzwolicieli do Pragi. Ich marzenia się spełnią, ale tylko częściowo. Wprawdzie trzej zostaną żołnierzami amerykańskimi, ale ani w 1956 r., kiedy Rosjanie wkroczyli do Budapesztu, ani w 1968 r., kiedy najechali Czechosłowację, prezydent ich nowej ojczyzny nie miał zamiaru wysyłać armii do Europy. Bohaterów jest pięciu, ale w głównej roli występują dwaj – bracia 20-letni Radek i 18-letni Josef Mašínowie, którzy kontynuują dzieło swego ojca, uczestnika pierwszej wojny, potem czeskiego legionisty na Syberii, po 1938 r. organizującego podziemną Obronę Narodu. Mamy zatem w tle niemal cały czeski XX w.

Jan Novák, który w 1969 r. wyemigrował z rodzicami do Ameryki, gdzie spędził dwie trzecie swego życia, dowiedział się o Masinach od reżysera Miloša Formana. W Czechach nie byli do niedawna znani, zresztą i teraz nie wszyscy uważają ich za bohaterów. Autor nie podziela tych wątpliwości – tworzy biograficzny mit patriotycznej czeskiej rodziny, niemający nic wspólnego ze stereotypem dobrego wojaka Szwejka. Po lekturze tej powieści pozbędziemy się, przynajmniej częściowo, kompleksu wyższości wobec sąsiadów. Nie tylko nas historia nie pieściła.

Jan Novák, Nie jest źle, przeł. Dorota Dobrew, Wyd. Książkowe Klimaty, Wrocław 2015, s. 743

Czytaj także

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną