Recenzja książki: Janusz A. Majcherek, „Bóg bez znaczenia”

Bóg przez małe „b”
Autor w kolejnych rozdziałach rozważa i odrzuca światopogląd oparty na założeniu, że „bóg” istnieje.
materiały prasowe

Janusz A. Majcherek napisał gorącą książkę akademicką o „bogu”, wierze i religii w świecie współczesnym. Jak książka akademicka może być gorąca? Wystarczy mieć ugruntowane poglądy, wiedzę i umiejętności w komunikowaniu się z czytelnikiem. Majcherek, profesor w Instytucie Filozofii i Socjologii krakowskiego Uniwersytetu Pedagogicznego, prócz pisania książek naukowych udziela się w mediach. Co do poglądów, można by go nazwać polskim „nowym ateistą”. Chodzi o ruch polityczno-społeczny, głównie anglosaski, promujący ateizm filozoficzno-intelektualny i świeckość jako zasadę ustrojowo-polityczną. Autor w kolejnych rozdziałach rozważa i odrzuca światopogląd oparty na założeniu, że „bóg” (pisownia małą literą ma podkreślać, że autorowi „nie chodzi o żadnego konkretnego boga, zwłaszcza osobowego”) istnieje, jest źródłem sensu i podstawą etyki, i że z wiary tej można czerpać jakieś nieznane niewierzącym korzyści. Podobnie jak nie jest prawdą, że nasze życie duchowe musi mieć boskie źródła. Majcherek argumentuje bez gniewu i uprzedzenia, a z pożytkiem dla wszystkich poważnie zainteresowanych tematem.

Janusz A. Majcherek, Bóg bez znaczenia, Wyd. CiS 2015, s. 215

Książka do kupienia w sklepie internetowym Polityki.

Czytaj także

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną