Recenzja książki: Ryszard Koziołek, „Dobrze się myśli literaturą”

Niezbędnik czytelnika
Literaturoznawca napisał tym razem książkę nie dla kolegów po fachu, ale dla zwykłych czytelników.
materiały prasowe

Nie wyobrażam sobie jednak, by ktoś mógł zostać zawodowym badaczem literatury, jeśli nie przywiodła go do tego namiętność czytania” – pisze Ryszard Koziołek w swoich znakomitych esejach „Dobrze się myśli literaturą”. Literaturoznawca napisał tym razem książkę nie dla kolegów po fachu, ale dla zwykłych czytelników. Koziołek nie rozpacza nad nieczytaniem, wie, że literatury nic nie zastąpi, zauważa jedynie, że coraz trudniej o wspólnotę czytania – każdy czyta co innego. A literatura jest i będzie nam niezbędna do myślenia o świecie, w którym żyjemy. Przy okazji wychodzi też na to, że niezbędny jest nam Koziołek opowiadający o historii polskiej literatury. Choćby o Kraszewskim. Esej o najpłodniejszym, choć zupełnie dziś nieczytanym pisarzu („Bardzo go lubię jako »starego dziada«”) jest jednym z najlepszych w tej książce (jego skróconą wersję publikowaliśmy w POLITYCE). Kraszewski nie dość, że miał barwną biografię, niespożytą energię do pisania – „popęd narracji” – to był najwybitniejszym polskim dziennikarzem wszech czasów. Z zapartym tchem czytamy o Sienkiewiczu, Malewskiej czy Przybyszewskiej, z którą powinowactwo odkryła autorka brytyjskich powieści historycznych Hilary Mantel.

Eseje Koziołka uświadamiają nieustającą aktualność polskich problemów – widać to zwłaszcza w eseju o Prusie i jego lękach wobec społeczeństwa. Jednocześnie właśnie Prus dał nam doskonały obraz komplikacji rodzących się między jednostką a społeczeństwem: „Prus pojął genialnie, że literatura nie jest od dostarczania dowodów na istnienie ładu świata. Od tego jest nauka. Literatura wydobywa z ludzkiego istnienia sprzeczność (…). Udowadnia, że można – jak autor – wierzyć w utopię i twardo stać na ziemi; być emocjonalnym prawicowcem i racjonalnym lewicującym progresistą. Jego pisarstwo żywi się tą niespójną złożonością, afirmuje ją i godzi z nią czytelnika, mówiąc mu: »Jesteś pokręcony i popaprany, czyli ludzki«”.

Ryszard Koziołek, Dobrze się myśli literaturą, Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2016, s. 286

Czytaj także

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną