Książki

Literacki spekulant

Recenzja książki: Zbigniew Mentzel, „Spadający nóż”

materiały prasowe
Wariacja literacka, inteligentna i odważna.

Nie łapie się spadającego noża – giełdowi gracze doskonale znają maksymę przestrzegającą przed kupowaniem akcji przy silnych zniżkach notowań. Parkiet rządzi się jednak swoimi prawami. „By stać się mistrzem giełdy, trzeba czasami łapać spadające noże” – przypomina Zbigniew Mentzel w najnowszej, opublikowanej po długiej przerwie książce. Ta sama zasada odnosi się także do literatury – dziedziny, w której ryzyko również bywa opłacalne. W „Spadającym nożu” Mentzel zdobył się na ryzykowną szczerość i opisał zmagania z psychozą maniakalno-depresyjną. I chociaż choroba ta „w literaturze prowadzi do grafomanii, na giełdzie – do bankructwa, w życiu – do śmierci, albo nawet – do kompletnego zidiocenia”, książka Mentzla nie jest znakiem artystycznego bankructwa. Wręcz przeciwnie.

Czytelnik, by się o tym przekonać, również musi zapomnieć o chęci ściśle biograficznego odczytywania osobistych wyznań. Choć na pierwszy rzut oka wszystko się zgadza – bohater Zbigniew Mentzel jest pisarzem i giełdowym spekulantem, jego żona Dorota to ceniona tłumaczka itd. – rzeczywistość co chwila zamienia się w fikcję, a pokój z widokiem na plac Inwalidów staje się statkiem widm dryfującym po Drnie, zapomnianej podziemnej warszawskiej rzece. Niejednoznaczny status bohatera podbija Mentzel niejednorodnością gatunkową. Czym zatem jest jego książka? Najpewniej – zgodnie z podtytułem – wariacją literacką. Inteligentną i odważną.

Zbigniew Mentzel, Spadający nóż, Znak, Kraków 2016, s. 192

Książka do kupienia w sklepie internetowym Polityki.

Polityka 16.2016 (3055) z dnia 12.04.2016; Afisz. Premiery; s. 84
Oryginalny tytuł tekstu: "Literacki spekulant"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Kraśnik i inne strefy wolne of LGBT

Rok temu ostentacyjnie wprowadzali „strefy wolne od ideologii LGBT”. Teraz Europa sprawdza, czy polskie samorządy głosujące za strefami łamały prawa człowieka. Tymczasem straszenie gejami trwa w najlepsze. Andrzej Duda kusi wyborców obietnicą obrony dzieci przed LGBT. Zrobi to w ramach zobowiązania, które nazwał Kartą Rodziny.

Marcin Kołodziejczyk
18.06.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną