Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 11,90 zł!

Subskrybuj
Książki

Zepsute psoty

Recenzja książki: Marcin Świetlicki, „Drobna zmiana”

materiały prasowe
Nowa książka Marcina Świetlickiego jest zimna, ponura i świetna.

Zimna, bo zima, styczeń, potem kolejne miesiące. Ale to „nie jest dzienniczek, pamiętniczek” i są to wiersze, choć wyglądają jak małe prozy. To zapis wejścia w ciemność, bo już nie tylko „złe mi się śni”, ale „dzieje się niedobre”. Bohater Świetlickiego broni się ironią, można „to złe” wyśmiać, stanąć naprzeciwko jakiejś zbiorowości i pokazać, że jest się odrębnym. Tak było zawsze u Świetlickiego: „Fochy co do Ojczyzny. Wiadomo”.

Ironia jest skuteczna, bo można nią przyszpilać, jak w tekście „Drobna zmiana”. Otóż ta drobna zmiana polega na tym, że zamiast kawiarni, gdzie spotykali się polscy i żydowski artyści, powstał sklep z militariami. Drobna zmiana, ale zasadnicza. I nie dotyczy tylko tego, że jedne szyldy będą zdejmowali, inne wieszali. Ale i tego, że już nie można opuścić Gotham z Kobietą Kotem, jak w tomie „Jeden”. Teraz, „kiedy oni na scenie grają końcówkę Gotham albo Listopada, idę do łazienki, chcę wymiotować, nie wymiotuję”. I tutaj ironia nie działa, bohater widzi, że jest się całkowicie poddanym dwu siłom – euforii i depresji. „To one to robią. To one piszą, to one budują i burzą. W środku zredukowany ludzik”. Przejmujące jest to prześwietlenie życia, które składa się z przypływów i odpływów. To są „zepsute postne psoty”. Ale też dzieją się w tej książce rzeczy niespodziewane, bo oto Świetlicki zbliża się do Białoszewskiego: „Ja w tej niemocie, niemaniu, mniemam, że jestem”. Proszę sprawdzić, jak „kosmos zagląda przez otworek”.

Marcin Świetlicki, Drobna zmiana, Wydawnictwo a5, Kraków 2016, s. 111

Książka do kupienia w sklepie internetowym Polityki.

Polityka 41.2016 (3080) z dnia 04.10.2016; Afisz. Premiery; s. 88
Oryginalny tytuł tekstu: "Zepsute psoty"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

null
Społeczeństwo

Łomot, wrzaski i deskorolkowcy. Czasem pijani. Hałas może zrujnować życie

Hałas z plenerowych obiektów sportowych może zrujnować życie ludzi mieszkających obok. Sprawom sądowym, kończącym się likwidacją boiska czy skateparku, mogłaby zapobiec wcześniejsza analiza akustyczna planowanych inwestycji.

Agnieszka Kantaruk
23.04.2024
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną