Książki

Wolność to pech

Recenzja książki: Andrzej Stasiuk, „Osiołkiem”

materiały prasowe
Ta książka jest przede wszystkim satyrą na polskość, trochę w duchu Mrożka.

Skończyłem pięćdziesiątkę i postanowiłem, że jadę. Nie było na co czekać. I pojechał swoim wysłużonym samochodem „osiołkiem”, którym wcześniej i do Stambułu, i przez śniegi jeździł. I ta podróż na Wschód zaczyna się od miłosnej opowieści o samochodach życia. Po znakomitym „Wschodzie”, podróży nie tylko do krańców byłego Związku Radzieckiego, ale i do własnego dzieciństwa – dostajemy rzecz mniejszego i lżejszego kalibru. Stasiuk łączy swój sposób narracji z elementami gonzo, jak u Szczerka. A podróżuje nie przez Stany, jak zawsze marzył, tylko przez Rosję. W typowe Stasiukowe opisy krajobrazu pustki i wyższości surowego stepu nad prosecco we Włoszech wplata tym razem fragmenty groteskowo-fantasmagoryczne. Zaczyna od tego, że bohater ma dość polskiej wolności i chce pod ruskie jarzmo, a więc mijając cerkiew, próbuje się ochrzcić. „To nie wolność, tylko pech” – mówi mu pop. Polska pojawia się nawet na stepie, gdzie nagle pod wpływem pieśni trupy Polaków zaczynają wychodzić z ziemi. Okazuje się, że od tej Polski uwięzionej w swoich demonach i w kompleksach nie można uciec, ta Polska grobów i śmierci goni bohatera nawet w Azji i każe mu spełniać obowiązek wobec zmarłych (najlepiej położyć się na wieki z nimi). Ta książka jest przede wszystkim satyrą na polskość, trochę w duchu Mrożka. I spojrzeniem na Polskę z perspektywy Kazachstanu. Całość jednak przypomina groch z kapustą: trochę dodatków do „Wschodu”, trochę ogólnych uwag o podróżowaniu, jak z każdej innej książki Stasiuka, trochę satyry i groteski. Może więcej żartu i dialogów niż zwykle, ale można mieć wrażenie układania znanych kart w całość uszytą na siłę.

Andrzej Stasiuk, Osiołkiem, Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2016, s. 200

Książka do kupienia w sklepie internetowym Polityki.

Polityka 46.2016 (3085) z dnia 07.11.2016; Afisz. Premiery; s. 68
Oryginalny tytuł tekstu: "Wolność to pech"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Rynek

Jak PGNiG dosala Zatokę Pucką

Dlaczego mieszkańcom nadmorskiego Kosakowa przeszkadza, że morze jest słone?

Ryszarda Socha
12.11.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną