Osoby czytające wydania polityki

„Polityka” - prezent, który cieszy cały rok.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Książki

Wszystkie twarze Gajcego

Recenzja książki: Stanisław Bereś, „Gajcy. W pierścieniu śmierci”

materiały prasowe
Synteza życia oraz twórczości wypada w wykonaniu Beresia efektownie i imponująco.

Żadne chyba z pokoleń literackich nie doczekało się legendy silniej oddziałującej niż ta, która owiała Kolumbów. Życie Gajcego stało się symbolem losu całej generacji: żył szybko, intensywnie. Wykorzystał szansę i talent, by w niedługim czasie po debiucie przewodniczyć jednemu z lepszych pism stolicy. Jego aparycja i sposób bycia przysparzały mu wielbicieli, ale i wrogów. Kobiety ceniły sobie jego towarzystwo, starsi koledzy po piórze chwalili i wieszczyli sukces, który należał mu się i bez ich nominacji. Zapamiętany jako elegant i obdartus, histeryk i trzeźwo myślący konspirator, w końcu: poeta rażony przeczuciem śmierci. Admirowali go Iwaszkiewicz i Łobodowski, zaś Miłosz nie szczędził słów krytyki po adresem ostatniego redaktora „Sztuki i Narodu”. W książce Stanisława Beresia równorzędnymi bohaterami stają się Gajcy i jego pokolenie. Bereś polemizuje z krzywdzącymi opiniami m.in. Jana Józefa Lipskiego na temat zaangażowania Gajcego w ideę powstania Imperium Słowiańskiego, wyjaśnia także podłoża konfliktu z Miłoszem, zaciekle atakującym poetów „Sztuki i Narodu” w wywiadach prasowych. Pokazuje wielość oblicz Gajcego, jego wizerunek redaktora dzięki pracy Beresia został zdemitologizowany. Polifoniczność przywoływanych świadectw zapobiega „przeanieleniu” poety i uczynieniu z niego symbolu ruchu prawicowego. Również wnioski interpretacyjne rzucają nowe światło na poetykę Gajcego, hołdującego zasadzie nadmiaru, grotesce i sennym wizjom, które współistniały z obrazami katastroficznymi i tyrteizmem. Synteza życia oraz twórczości wypada w wykonaniu Beresia efektownie i imponująco.

Stanisław Bereś, Gajcy. W pierścieniu śmierci, Czarne, Wołowiec 2016, s. 712

Książka do kupienia w sklepie internetowym Polityki.

Polityka 3.2017 (3094) z dnia 17.01.2017; Afisz. Premiery; s. 72
Oryginalny tytuł tekstu: "Wszystkie twarze Gajcego"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

null
Społeczeństwo

Psychologowie są dziś wszędzie i zajmują się wszystkim. Czy słusznie? I kto się zajmie nimi?

Transport, policja, szpitale, marketing, reklama, sądownictwo, media, polityka, a wkrótce każda polska szkoła – gdzie się obejrzeć, tam psycholog. Czy współczesna wiedza psychologiczna pozwala im brać na swoje barki aż takie obciążenia?

Ewa Wilk
25.02.2024
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną